Dyl Sowizdrzał

Epitafium dla Sowizdrzała

Uwaga na niedosłowności na Facebooku. Władzę przejęły boty i wsłuchują się w sieciowy głos ludu. Sztuczna inteligencja jeszcze nie nauczyła się niuansowania znaczeń, ale już działa. Nie, nie, ona nie jest sztuczna. [Panie władzo – ten wpis wcale nie ma być zabawny.]

Zdarzyło mi się na wiosnę przy pomocy ironii dać wyraz swojej goryczy wobec – jak to oceniam – policyjnej prowokacji, w ramach której podpuszczono i zamknięto 3 ludzi po to, by zdobyć legitymizację dla ustawy terrorystycznej (oni wciąż siedzą!). Nie, to wcale nie było dla śmiechu. Jak śpiewał Kaczmarski:

Judasza spłosz ?
A on za grosz
Zmyśli, czego nie widział wprost:
Czego się nie da zniszczyć ? z tego trzeba szydzić.

Gotowałem się z wściekłości i w związku z powagą sytuacji podpisałem gorzką ironię nazwiskiem – jak przystało XX-wiecznemu inteligentowi. Skończyło się policyjnymi korowodami i poważnym podejrzeniem o sianie terroryzmu. Zupełnie jak by ktoś albo nie rozumiał, albo celowo zignorował znaczenie dość prostego zabiegu stylistycznego. Nie, nie tępy automat. Człowiek. Człowiek władzy.

Taki jak radny Adam Kalita, który również wsłuchał się w – założeniu – ironiczny głos ludu, domagający się dekomunizacji ulicy Dworcowa (własc. Dworcowej). To nic, że cały „ruch dekomunizacji ul. Dworcowa” jest oczywistą kpiną z takich jak pan radny.

Czy jest tak, że władza otępia? Nie sądzę. Raczej władza atakuje to, co na tyle niuansowe, że może jej się wymknąć. Prosta recepta: potraktować serio i w zależności od rzekomo „wyrażonego wprost”  zdania ? przyklasnąć lub poddać represji.

Drogie Sowizdrzały, uważajcie na siebie i na sprawy które wspieracie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *