O „Ludziach bez zasad”

Facebookmail

Tekst powstał jako list do redakcji „Gazety Krakowskiej”, opublikowany w wydaniu papierowym 4 marca 2013 r.

Zniszczono pomnik Danuty Siedzik ?Inki?. Nie wiadomo kto to zrobił, ale Paweł Kukla, pełnomocnik Ligi Obrony Suwerenności Okręgu Małopolskiego (dlaczego Okręg Małopolski miałby bronić swojej suwerenności?) rzuca oskarżenia. Jednocześnie jego organizacja nazywa krakowskich anarchistów ?ludźmi bez zasad i wykolejonymi moralnie?. Otóż znam ich, i m.in. ze względu na ich wyjątkowe poszanowanie moralności, związałem się z ruchem anarchistycznym. Nie mogę zdzierżyć wyssanej z palca kalumnii.

Ci ?ludzie bez zasad? ujęli mnie od początku stosowaniem zasady konsensusu ? czyli jednomyślności w decyzjach. Byłem przekonany, że w praktyce zasada ta nie może zdać egzaminu: albo proces decyzyjny ciągnie się w nieskończoność, albo pojawia się naturalny wódz, czy klika bardziej władczych osobowości, narzucających ton. Byłem w błędzie. Zasada jednomyślności funkcjonuje doskonale ? dzięki postawie stosujących ją osób.

?Wykolejeńcy? są niezwykle uwrażliwieni na zdanie i postawę bliźniego. Widzę, jak stale pracują nad sobą w tym względzie ? to prawdziwy przykład samokontroli i wewnętrznej dyscypliny. Patrząc na nich rozumiem, jak to możliwe, że ?cisi posiądą ziemię?.

?Ludziom bez zasad? nie brak odwagi, skoro głoszą publicznie niewygodne poglądy, narażeni nawet na akty przemocy. Całkiem niedawno liczna grupa chłopców we ?flejersach? próbowała zakłócić spotkanie które prowadziłem ? nb. nt. związków chrześcijaństwa i anarchizmu. Nas, ?ludzi bez zasad? brzydzi akt tchórzostwa, jakim było uszkodzenie pomnika ?Inki?.

Nie, ludzie bez zasad są inni. Ludzie bez zasad to tacy, którzy nie chcą przełamać klisz obciążających ich umysły, mimo że są ich świadomi. Ludzie bez zasad to tacy, którzy wykorzystują intelektualną wyższość, by politycznie manipulować nastolatkami. Ludzie bez zasad to tacy, którzy chlapią ozorem nie biorąc odpowiedzialności za słowa.

Ludzie bez zasad to tacy, którzy niszczą pomniki po to aby? No właśnie. Mam zasady, m.in. tę, że nie rzuca się niepotwierdzonych oskarżeń.

Facebookmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.