Archiwa tagu: lody Koral

Na zlecenie barbarzyńcy

Ten wpis będzie krótki, bo mało mam czasu – wyjeżdżam. Zobaczyć m.in. mauzoleum Teodoryka, króla Gotów, który podbił Cesarstwo Zachodnie. Barbarzyńca zechciał, by jego grób stworzyli najprzedniejsi „inteligenci” jego czasów.

Mauzoleum Teodoryka. Fot. moja. Lic. CC, za podaniem źródła.

Mauzoleum Teodoryka. Fot. moja. Lic. CC, za podaniem źródła.

Literaci i filozofowie wymyślili symbolikę. Plastycy („arci”, mówiąc współcześnie) opracowali zdobienia. Kopuła – wykonana z jednego bloku kamienia – do dziś stanowi zadziwiający przejaw geniuszu inżynierii, a także organizacji pracy („zarządzania”, mówiąc współcześnie, czyli bardziej hierarchicznie). Słowem, inteligenci się napracowali. Wzięli zlecenie od prostaka-barbarzyńcy. Jak i my dzisiaj. Do porównań skłania szczególnie kształt kopuły grobowca – bardzo przypominający…

 

image

Fot. za: Hektorka, ttaakk.pinger.pl

…wieczko od lodów Koral.

To wieczko będzie świadczyć o naszym kunszcie jeszcze przez setki lat. Kto wie, czy nie przeżyje raweńskiego mauzoleum. Będzie też świadczyć o postawach współczesnych barbarzyńców i współczesnych inteligentów.

Koledzy z agencji reklamowej cieszą się z obsługi wielkiej galerii handlowej. Wygrali „mocno obstawiony” przetarg i trudno im odmawiać zawodowej dumy, mimo, że inwestycja, którą będą promować, ma niszczycielski wpływ na swoją okolicę. Gdyby dostali obsługę Coca-Coli sytuacja byłaby podobna – duma proporcjonalna do niesmaku, jaki musi wywoływać działalność globalnej korporacji.

Ja sam mam właśnie przerwę w pisaniu artykułu o serze. Staram się, to jasne, by tekst był napisany pięknie a prosto. I pewnie będę zadowolony z efektu, i z własnego profesjonalizmu (mój barbarzyńca raczej nie przeszkadza w pracy). Czy jednak istotnie będę miał powód? Moja „perełka content marketingu” będzie miała wartość wieczka od lodów. A nawet podobne przeznaczenie.

Barbarzyńca Teodoryk był chciwy i żądny władzy zapewne nie mniej niż panowie Koralowie, a pewnie i bardziej. Dlaczego budowle i pomniki wzniesione przez tych drugich nie zachwycą ani współczesnych, ani potomnych? Myślę że powody są następujące:

Nie zawstydzamy barbarzyńcy. Teodoryk, choć potężny, musiał mieć kompleks niższości względem łacińskich „inteligentów”. Na ich pozycję pracowały wieki przewagi cywilizacyjnej. Na naszą – pracujemy my i nam podobni. Już dawno powinniśmy byli pokazać kacykom biznesu te lata świetlne, które powinny nas od nich oddzielać. Odmowa wykonania pracy, która nie ma waloru etycznego, powinna być i środkiem, i celem tego oddalenia. Oczywiście, będzie trudno. Dopóki nie jesteśmy dość solidarni, by choćby nie godzić się na wielokrotnie zaniżone stawki, i dopóki nie przestaniemy dążyć do zrównania się z kacykami (to oni nas zawstydzają), dopóty oni nie będą dążyć ku nam. Nie będziemy twórczą inteligencją, z ważną funkcją społeczną, ale dodatkowym kosztem, wrzodem na ciele społeczeństwa. Do zmiany należałoby jednak odzyskać tożsamość, godność i etos naszej grupy.