Archiwa tagu: spirala milczenia

Czy daleko jeszcze do ściany?

Trzy dni tryumfu biznesu nad rozumem i akcent nadziei kolejnego ranka. Hanna Gronkiewicz-Waltz pozostaje na stołku. ?Internety wygrywa? afera prosiaczkowa. 15W08 dewastuje witrynę geszeftu byłego dziennikarza, a obecnie ?pana z telewizji? Piotra Najsztuba.

image3004Powiedziano, że stanowisko Hanna zawdzięcza bezwładowi milczącej większości. Jest to tylko część prawdy, ponieważ o bezwład też trzeba dbać. Bywa on przedmiotem troski propagandystów nie mniej niż stymulacja pożądanych zachowań. Współczesne teorie społecznego wpływu mediów, poczynając od Gerbnera w latach 70. skupiają się właśnie na tym zagadnieniu:

Teoria kultywacji wskazuje, że media prezentują poglądy mainstreamu, jednocześnie kreując nadreprezentację bodźców kierujących odbiorców w stronę konserwatyzmu. Obecnie rośnie zagadnienie indywidualizacji doboru przekazów do odbiorcy (choćby przez media społecznościowe), jednak jak dotąd badania empiryczne potwierdzają ogóle założenia tez Gerbnera.

Teoria spirali milczenia tłumaczy na podstawie przesłanek psychologicznych (lęk przed izolacją, błędy atrybucji) zanikanie opinii spoza głównego nurtu w dyskursie publicznym, ale i osobistym. Jej autorka, Isabelle Noelle-Neuman znała te mechanizmy z autopsji ? za młodu, w l. 30. była dziennikarką, stopniowo wsiąkając w mechanizm nazistowskiej propagandy.

Teoria agenda setting, czyli ustalania porządku dnia, jest też najbardziej obecnie powszechną praktyką komunikowania politycznego. W skrócie polega ona na tym, że media i politycy (lub ? jak w naszej codzienności ? politycy i media) ustalają, o czym będzie się mówić.

Zobaczmy, jak to wyglądało w praktyce. Media wraz z politykami przejęli temat oddolnej (w miarę, bo jednak akcji przewodził lokalny polityk) inicjatywy odwołania prezydent Warszawy i podały go na swój własny ? typowy ? sposób: w konwencji PO contra PiS. Jako, że część mediów jest PO-wska, a część PiS-owska, rozpoczęła się wewnątrzsystemowa epika na głosy, rugując kompletnie prawdę o pierwotnym, obywatelskim odruchu. Rację mają więc ci, którzy uważają, że to PO i przychylne jej media ponoszą odpowiedzialność za niedostateczną frekwencję w referendum. Rację mają także ci, którzy odpowiedzialność tę kładą na barki mediów pro-PiS-owskich i tego okropnego Kaczyńskiego. Kreując pozorny spór, obie niby-frakcje poparły status quo, prawdopodobnie świadome (także te opozycyjne), że w ten sposób pozwolą HGW pozostać przy władzy. Zupełnie jak by chciały dać kliniczny obraz działania teorii kultywacji, spirali milczenia i agenda setting w jednej pigułce.

Kolejny dzień po głosowaniu przynosi ?aferę prosiaczkową? ? sieć hurtowni samoobsługowych wprowadza do sprzedaży pakowane próżniowo w całości prosiaczki. Wywołuje to powszechne zgorszenie ? biedne prosiaczki. Takie same prosiaczki, tyle, że pokawałkowane, widujemy na billboardach, w sklepach, na własnych talerzach. Nie pamiętamy wtedy, że w potwornych warunkach hodujemy i przemysłowo zabijamy zwierzęta. Dopiero prosiaczek wyglądający na mniej zabitego wywołuje w nas oburzenie, ale zupełnie bez refleksji systemowej. (Studium tego przypadku szczegółowo opisał i nieźle skomentował Antyweb). Tak, jak byśmy konsumowali media (bo przecież gdyby nie one, nie wiedzielibyśmy o prosiaczkach w hurtowni) nie używając przy tym rozumu.

W istocie, tak jest. Media podają nam treści i formy wywołujące emocje, ale nie wywołujące refleksji. Skutkiem tego, petryfikują one zastany (nie)porządek społeczny. Dlatego ?głupienie? mediów, na które my, inteligenci tak lubimy pomstować, stanowi wynik nie tylko owczego pędu, ale i przemyślanych decyzji koncernów, nie tylko zresztą medialnych.

Tak mijają 2 dni, wieczory i poranki typowego tygodnia historii mediatyzacji. Ten ostatni poranek przynosi jednak jeszcze inne zdarzenie: grupa 15W08 ujawnia fakt zdewastowania witryny knajpki, należącej do Piotra Najsztuba ? kiedyś cenionego dziennikarza, a dziś ? hm ? ?pana z telewizji?, kuglarza, no i restauratora. Odezwa towarzysząca zdarzeniu piętnuje prostytucję i głupienie mediów, słusznie wiążąc oba procesy.

Akt przemocy (jakże jednak delikatnej) sprawił, że przesłanie 15W08 trafiło na chwilę do mediów masowych. I ? co ciekawe ? wywołało przychylną reakcję konsumentów mediów, jak i jednego z trybików machiny. Może dochodzimy już do ściany, jeśli chodzi o propagandę?